sexta-feira, 26 de maio de 2017

Télépathie


CD – Creative Sources Recordings – CS452, Lisbon 2017


















1. I - 16'50''
2. II - 16'55'' 



LISBON STRING TRIO & ETIENNE BRUNET

Ernesto Rodrigues - Viola
Miguel Mira - Cello
Alvaro Rosso - Contrabass
Etienne Brunet - Soprano Saxophone




Recorded April 2017, Lisbon
Cover design Carlos Santos


Reviews

Pierwszy. Trzy strunowce i drobny saksofon – ciekawa mieszanka. Zdaje się, że na początku nagrania, to największy ze strunowców wiedzie prym. Delikatnie prowadzi narrację, rysuje pętle, a pozostałe instrumenty dopowiadają swoje kwestie i komentują. Dialogi i interakcje nie mają końca. Sopran tylko pozornie ma tu rolę separatywną, chętnie bowiem wchodzi w zabawy imitacyjne i bez trudu wkleja się w zwoje strun partnerów. Gęsta, stosunkowo dynamiczna wymiana poglądów. Cztery płynne kaskady czystych akustycznie dźwięków. Pełne empatii zachowania muzyków. Każdy może tu liczyć na ciętą, ale i precyzyjną ripostę. Rodzaj filharmonii dla pełnowymiarowych szaleńców, kameralistyka na zdrowym speadzie. W ramach obszaru wyznaczonego przez czterech muzyków panuje pełna demokracja – śmierć liderom i wszelkim prowodyrom! Rosso lubi jazzowy walking i często z niego korzysta, Rodrigues i Mira reagują jak bracia syjamscy, a Brunet wchodzi pomiędzy struny ze zwinnością baletnicy. Pod koniec fragmentu, nikt nie ma tu nic przeciwko drobnej eskalacji i niezobowiązującej do niczego galopady, pełnej wszakże kameralistycznego uroku.


Drugi. Subtelna narracja na starcie. Cisza na gryfach, skupienie, trochę szumu na dyszach. Special kind of sonore, która napędza się podskórną intensywnością, napiętą cięciwą nerwu. Znów sopranista nie może opędzić się od komplementów. Znów sporo walkingu kontrabasowego ze strony Rosso, który dyktuje pozostałym strunowcom warunki gry. Konsensus jest wszakże osiągany w mgnieniu oka (lub ucha). Układ przestrzenny jest zachowany. Kontrabas i saksofon atakują flankami i bywają nieco głośniejsze, altówka i wiolonczela brną środkiem i częstą grają jednym dźwiękiem. W trakcie tej części nagrania napotykamy fragment emocji, które pachną niebanalnym free jazzem. Pod koniec nagrania, nie pierwszy krok w kierunku ciszy. Zaduma, refleksja, błyskotliwa mikrosonorystyka czterech doskonałych muzyków. A na finał, istotnie last minute – wytrawne i precyzyjne crescendo! (Trybuna Muzyki Spontanicznej)

Télépathie (recorded in April) begins with a percussive strike, becoming quite active right away, and also features some real "tunes" - maybe a bit of Steve Lacy, certainly some brief middle eastern horn, contrasting with something of a web of city traffic (again). There's a sort of "cool" repose, even of contrast, with sax tunes against shifting glissandi - as well as moments of extended dodecaphony. I particularly enjoy the contrapuntal opening, which tends to contract markedly in the second track, finally into a kind of walking chase that could almost be considered traditionally jazzy (and that in turn, together with the break following the galloping end to the first track, recalls & transforms the central moment of Proletariat). Todd McComb's Jazz Thoughts

Portugal's Lisbon String Trio with Ernesto Rodrigues on viola, Miguel Mira on cello, and Alvaro Rosso on double bass, in a series of releases adding one additional improviser, here joined by Etienne Brunet on soprano saxophone, for two extended improvisations of active counterpoint and beautiful open sections, an excellent and rousing collaboration. (Squidco)

[...] qui introduit presque naturellement cette Télépathie où le LST invite Étienne Brunet - ancien élève de Steve Lacy et figure du free jazz depuis 30 ans - aux côtés de Daunik Lazro ou Jac Berrocal. Une musique où les timbres et l’espace prennent néanmoins une grande importance, l’alto de Rodrigues jouant à se fondre avec le saxophone. [...] Franpi Barriaux (citizen jazz)

Sem comentários:

Enviar um comentário